Kraków pożegnał się z wizją stworzenia centrum badawczego Google. Gazeta informuje że w Krakowie zostanie jedynie niewielkie, zatrudniające góra kilkadziesiąt osób, centrum badawczo-rozwojowe, które od kilku miesięcy działa już w kamienicy przy ul. Krupniczej.
Główna zaś inwestycja Google w Polsce powstanie we Wrocławiu – tam też pracę znajdzie nie kilkadziesiąt, a kilkaset osób pracujących przy nowych projektach Google.
Dziennikarz Gazety doszukuje się przyczyn przeniesienia planów utworzenia centrum do Wrocławia w opieszałości urzędników: Dość powiedzieć, że jeden z wrocławskich urzędników osobiście pojechał do siedziby firmy w kalifornijskim Mountain View oraz europejskiej centrali w Dublinie, by lobbować za swoim miastem. Goście z Google byli we Wrocławiu dziesięć razy – opowiada o przyczynach klęski Krakowa osoba z Ministerstwa Gospodarki, znająca kulisy negocjacji z internetowym potentatem.
Przedstawiciele Krakowa przyjęli delegację Google jedynie dwa razy. Z naszych informacji wynika też, że do rozmów byli przygotowani o wiele słabiej niż samorządowcy z Dolnego Śląska. („Na pytania odpowiadaliśmy drogą mejlową i telefoniczną, a odpowiedzi udzielaliśmy w przeciągu dwóch dni” – przyznał w rozmowie z „Gazetą” Marcin Kopeć, zastępca dyrektora wydziału strategii i rozwoju miasta). Zamiast pofatygować się do Kalifornii, prezydent Jacek Majchrowski wysłał do zarządu Google list.
najpierw pojawiły się informacje że powstanie drugie po Krakowie centrum badawcze w Wrocławiu – Gazeta wyjaśniła jednak informacje w tym tekście informując także o wsparciu międzyresortowym dla Google
Warto jeszcze rzucić okiem na tekst Gazety Krakowskiej o urzędniczych wypaczeniach w stostunku do firm kóre chcę inwestować w rozwój w Krakowie